Każdy gracz WoT'a na początku zastanawia się czym strzelać do przeciwników ;)

 

Jak wiadomo, w dużym uproszczeniu mamy do wyboru trzy typy amunicji – goldowa, zwykła i odłamki (w wotowskim slangu) ;) Każdy pocisk działa na innej zasadzie – odłamki zadają teoretycznie większy dmg, zwykłe są po prostu zwykłe, a goldowe mają najczęściej lepszą pene. Ale to wiadomo ;) Chciałbym spróbować przybliżyć historię amunicji artyleryjskiej, od początków amunicji scalonej (w części przypadków), ładowanej odtylcowo, do amunicji stosowanej podczas II WŚ w czołgach. Wyjaśni to przykładowo, dlaczego niektóre pociski wchodzą za zero (przykładowo odłamki, co dziwi wiele osób, aczkolwiek realizm „wchodzenia” pocisków udał się twórcą gry zapewne przez przypadek).

 

 

Wiele razy słyszymy „weszło jak w masło”, w momencie gdy nasz pocisk przeciwpancerny trafia w miękki niczym pudełko kartonowe pancerz czołgu, nie zadając mu dmg :) Ja poznałem odpowiedź dlaczego tak się dzieje, a wszystko to jest zależne od zapalnika pocisku i samego pocisku (WG całkiem to wyszło, choć jakoś wątpię, by wyszło im to dlatego, bo czytali cokolwiek o amunicji czołgowej), co postaram się przybliżyć w następnych newsach, dotyczących pocisków.

 

Tyle tytułem wstępu. Pocisków jest cała masa i co pocisk, to inny zapalnik, inne bebechy, inna masa i inny stop etc. Wszystkich nie da rady opisać i nie zamierzam nawet próbować. Zamiast tego skupię się na podstawach, które odpowiedzą m.in dlaczego w hellcata od boku wchodzi za zero.

 

Żeby ruszyć z tematem naprzód, trzeba poznać zasadniczą budowę pocisku.

Pocisk składa się ze skorupy/obudowy, zapalnika, lub jego osłony oraz pierścienia wiodącego, czasem kilku.

Przedstawia to poniższy obrazek.

 

I tutaj zaczynają się schody. Nie każdy pocisk tak wygląda. Pocisk na obrazku wygląda jak typowy pocisk odłamkowy, ale po prostu na takim jest najłatwiej wszystko pokazać. O odłamkowym i pochodnych jeszcze trochę będzie, ale to kiedy indziej ;)

 

Narazie skupię się na pierścieniu wiodącym. Co to jest ten pierśćień? Dlaczego mają go pociski artyleryjskie, a karabinowe, czy pistoletowe nie? Otóż to już się wiąże z gwintowaniem lufy. Pociski karabinowe i pistoletowe najczęściej są w miedzianym płaszczu, lub miedzioniklowym. Są także stalowe, ale płaszcz ze stali raczej jest cienki. Chodzi o to, że łatwiej jest ten pocisk podkręcić w gwintowanej lufie. Dlatego pociski artyleryjskie mają miedziany pierścień, czasem dwa, a czasem pięć, by gwint w lufie mógł je podkręcić. Skorupa pocisku jest bardzo gruba i najczęściej stalowa, dlatego gdyby nie miedziany pierścień wiodący, pocisk mógłby zapychać lufę, ewentualnie lufa po prostu szybciej by się zużywała. Dla tych co mało wiedzą – pocisk jest po to podkręcany by mógł lecieć dalej i celniej.

 

 

Poniżej zamieszczę parę fotografi z googla, z poglądem na pierścien. Warto zwrócić uwagę na to, że jedne są gładkie, a inne mają porobione rowki – te gładkie po prostu nie są wystrzelone, a te z rowkami są.

 

Także jak widać niektóre pociski mają więcej niż jeden pierścień.

 

Przechodzimy do kolejnego elementu – skorupy.

 

 

Każdy typ pocisku ma inną skorupę. Z pewnymi wyjątkami – pocisk szrapnelowy może być podobny do typowego pocisku odłamkowego. Najłatwiej od całej reszty jest rozróżnić pocisk ppanc. Wbrew temu co podpowiada logika pocisk ppanc. nie może być ostry. Dlatego wiele osób myli pociski odłamkowe z ppanc (zwłaszcza w muzeach....). Poniżej postaram się wyszczególnić zasadnicze różnice w budowie między pociskami ppanc, a odłamkowymi.

Czyli jak widać skorupa pocisku odłamkowego ma zapalnik umieszczony na górze, dlatego sama skorupa ma kształt walca. Skorupa pocisku ppanc i zazwyczaj smugowych ma zapalnik wkręcany od dołu (dlaczego o tym będzie w dalszej przyszłości). Także jak widać ciężko jest pomylić pociski odłamkowe od przeciwpancernych.

 

 

Myślę, że warto już kończyć, bo wszystko co najważniejsze, by przejść kawałek dalej zostało napisane ;) W skład pocisku wchodzi oczywiście jeszcze zapalnik, ale o ich typach, teoretycznym działaniu i być może efekcie działania (głównie zdj. z LIDAR'u) w przyszłości, bo zajęłoby to co najmniej drugie tyle.

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież